Euro Handball Poland 2014

GRUPA C: Węgry ogrywają Francję

Węgry - Francja (N. Barczyk)

Po wspaniałym występie reprezentacja Węgier wygrała swoje drugie spotkanie na tym turnieju. Po wysokiej wygranej nad reprezentacją Chorwacji tym razem pokonali Francuzów 34:26.

RELACJA:

Od pierwszych minut spotkania znać o sobie cała dobra obrona Francji. Jednakże Les Bleus popełniali błędy w ofensywie i to Węgrzy mogli rzucić pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Początek spotkania był głownie świetną dyspozycją bramkarzy. Obaj zawodnicy z numerem szesnaście na plecach, Meyer i Imre Pasztor spisywali się bardzo dobrze. Pierwsza bramka dla Francuzów padła dopiero w piątej minucie, kiedy to do bramki przeciwników trafił Romain Lagarde. Węgrzy również mylili się w ataku, co skutecznie wykorzystał Ludovic Fabregas, dając swojemu zespołowi remis 2:2. Les Bleus nie potrafili nawet wykorzystać gry w przewadze, kiedy to karami ukaranych zostało dwóch Madziarów. W 8. minucie Francuzi mieli świetną okazję na objęcie prowadzenia, jednakże z rzutu karnego nie trafił Benoit Kounkoud.

Les Bleus mieli spore problemy ze skutecznością z linii siódmego metra, z której wspaniale sprawowali się Węgrzy, szczególnie dzięki dobrej dyspozycji Davida Fekete. Ten element gry doprowadził w 11. minucie do trzy bramkowego prowadzenia Madziarów. Chwilę później podwyższyli je do czterech oczek, a trener Eric Quintin poprosił o czas. Po nim w ekipie Francji zobaczyliśmy całkiem odmieniony skład, a na boisku pozostali jedynie Fabregas i Meyer. Nawet to nie przyniosło większych rezultatów i ciągle nie mogli oni znaleźć sposobu na przełamanie. Najbliżej przeciwnika byli w momencie, kiedy dochodzili do dwóch bramek różnicy. Ostatecznie pierwsza połowa padła łupem Węgrów, którzy wygrali 19:15. Co więcej w ostatnich sekundach dwie minuty wykluczenia złapał Tom Nozeran i Francuzów czekały ciężkie pierwsze minuty drugiej części gry.

Druga połowa nie wyeliminowała błędów Francuzów i dobrej dyspozycji Węgrów, którzy ciągle prowadzili, a nawet powiększali swoje prowadzenie, które chwilę po przerwie wynosiło już pięć bramek. Dobra dyspozycja Juliena Meyera pozwalała Les Bleus na wyprowadzanie kontrataków, ale nie potrafili zamienić ich na gola. Problemów z trafieniem nie mieli natomiast Madziarzy, którzy krok po kroku powiększali przewagę. na kwadrans przed końcem po kilku skutecznych rzutach Matyasa Gyori było już 27:20.

Ostatnie piętnaście minut nie przyniosły zmian. Francuzi nie mogli odnaleźć swojego rytmu gry i zagrać ponownie tak, jak we wczorajszym spotkaniu, w którym pokonała wysoko Rumunię. Co więcej nie mogli sobie poradzić z obroną Węgrów, która spisywała się znakomicie. Dzięki nieskutecznym rzutom Les Bleus Madziarzy byli w stanie wyjść na dziesięć bramek przewagi i pewnie zmierzali po swoje drugie zwycięstwo na tym turnieju. Podczas ostatnich minut gracze Janosa Gyurki wydawali być się nieco bardziej rozluźnieni – ich rzuty lądowały obok bramki i widać było, że są pewni swojego zwycięstwa. Ostatecznie gra zakończyła się wynikiem 34:26 i awansem Węgrów.

EURO 18 WEGRY - FRANCJA

WYPOWIEDZI:

Janos Gyurka, Węgry, trener:  Wygraliśmy przeciwko świetnemu zespołowi. Naszą główną strategią było budowanie ataków krok po kroku oraz dobry występ w defensywie, aby płynnie blokować ataki Francuzów. Mogliśmy wygrać to spotkanie, ponieważ mieliśmy lepszą skuteczność rzutów niż nasi przeciwnicy.

Matyas Gyroi, Węgry, zawodnik: Przede wszystkim po wczorajszej wygranej nad Chorwacją zyskaliśmy dużo pewności siebie. Poza tym nasz zespół jest mocno zgrany, wspólnie pracujemy i to głównie dlatego wygraliśmy to spotkanie. Zespół Francji jest świetną ekipą i my wygraliśmy to spotkanie dzięki naszej sile i chłodnej głowie. Kluczem do tego była również świetna dyspozycja bramkarza. Jesteśmy bardzo zadowoleni.

Eric Quintin, Francja, trener:  Spodziewaliśmy się zagrać dobre spotkanie. Oczekiwaliśmy, że będzie to wyrównany mecz. Węgrzy mają niesamowitego ducha zespołu, są mocno waleczni. U nas było zbyt dużo pewności siebie i później trudno było nam się podnieść. Chciałbym pogratulować przeciwnikom bardzo dobrej gry.

Melvyn Richardson, Francja, zawodnik: Zagraliśmy przeciwko bardzo dobremu zespołowi. Pokazali nam, że mamy jeszcze nad czym pracować, jako zespół. Teraz skupiamy się na kolejnym spotkaniu. Jutro mamy dzień wolny i poświęcimy go na ciężką pracę, żeby wrócić do życia. Mam nadzieję, ze wygramy nasz mecz z Chorwacją.

EURO 18 WEGRY - FRANCJA

WĘGRY – FRANCJA 34:26 (19:15)

Węgry: Pasztor, Rozsavolgyi – Bartok 5, Deak 1, Fekete 4, Fuzi 1, Gabor, Gyori 9, Juhasz 4, Ligetvari 2, Mikita, Nemes 1, Schmid 2, Szilagyi 1, Urban, Varju 4.
MVP: Matyas Gyori.
Karne: 5/6.
Kary: 
6×2 min. (Ligetvari – 3×2 min.; Gabor, Fuzi, Varju).

Francja: Bonneau, Meyer – Billant 5, Bouchillou, Fabregas 4, Ferrandier, Garain 3, Kounkoud, Lagarde 3, Mem 2, Minne 3, Mocquais, Nozeran 4, Richardson 2, Zahm.
MVP: Ludovic Fabregas.
Karne: 1/4.
Kary: 6×2 min. (Fabregas – 2×2 min.; Mocquais, Kounkoud, Lagarde, Nozeran).

Sędziowie: Aleksandar Jovic oraz Nedim Arnautovic (Bośnia i Hercegovina)
DelegatViktor Konopliastyi (Ukraina)
Obserwator: Pablo Permuy (Hiszpania)

TABELA GRUPY C

P
M
Z
R
P
B
+/-
Pkt
Węgry Węgry
2 2 0 0 70:49 +21 4
Francja Francja 2 1 0 1 69:58 +11 2
Chorwacja Chorwacja 1 0 0 1 23:36 -13 0
Rumunia Rumunia 1 0 0 1 24:43 -19 0